Strona główna > Artykuły Rynku Nieruchomości > Przy ul. Saperskiej z przepompownią ścieków za płotem

|
Przy ul. Saperskiej z przepompownią ścieków za płotem (Kwiecień 2011)
|
|
|
Mieszkańcy ul. Saperskiej są przerażeni. Boją się hałasu i smrodu przepompowni ścieków. Mają żal do Aquanetu, że - mimo obietnic - nie informuje o inwestycji. - Jesteśmy otwarci na rozmowy - zapewnia Dorota Wiśniewska, rzeczniczka spółki.
11 domów przy ul. Saperskiej ma ogrody na skarpie. W dole, trzy metry od działek, zaczyna się wał ziemi, na którym biegnie ul. Dolna Wilda. Do niedawna porośnięty był drzewami i krzewami. Teraz wszystko jest wykarczowane, a wał to jeden wielki plac budowy.
Powstaje tu przepompownia ścieków - jeden z najważniejszych elementów systemu kanalizacyjnego Poznania. Inwestycja ma kosztować prawie 30 mln zł i pompować 1 m sześc. ścieków na sekundę do kolektora przy rondzie Żegrze. Zakończenie budowy planowane jest na październik 2012 r.
Mieszkańcy ul. Saperskiej są jednak zaniepokojeni: - Do niedawna cały wał porośnięty był zielenią, teraz nie ma już nic - mówi Jan Beryt. - Dowiadywaliśmy się, co z zielenią i okazało się, że nie ma jej już w planach.
Małgorzata Przybył i Dorota Wyrwa boją się, że przepompownia będzie śmierdzieć i hałasować. - Już teraz trudno tu wytrzymać, bo prace trwają też w soboty i niedziele - mówi Wyrwa. - Po sąsiedzku jest przedszkole i dom dziennej opieki dla osób z zespołem Downa. I dzieci, i niepełnosprawni dużo czasu spędzają na dworze, więc dla nich uciążliwości związane z budową są jeszcze większe niż dla nas.
Mieszkańcy ul. Saperskiej opowiadają też, że podczas prac ucierpiały ich domy. Wyrwa: - Przed wykopaniem dołu głębokiego na 7 m, który jest vis - a -vis moich okien, wbijano w ziemię długie, metalowe belki. Wszystko w domu drgało. To mogło spowodować uszkodzenia.
Największe pretensje mieszkańcy mają jednak do Aquanetu. Za to, że ich lekceważy. - Byliśmy 10 lutego na rozmowie, obiecano nam, że dostaniemy wszystkie informacje o przepompowni. Do tej pory nie dostaliśmy nic - mówią Beryt i Przybył.
Teraz mieszkańcy zbierają podpisy pod pismem do Aquanetu. Domagają się ekspertyz, które mają wyjaśnić, czy pęknięcia budynków są związane z budową.
Aquanet uspokaja: - Na pewno nic nie będzie ani śmierdzieć, ani hałasować, bo wszystkie urządzenia będą poniżej poziomu gruntu, a cała instalacja jest w pełni zautomatyzowana - zapewnia Dorota Wiśniewska. - A weekendowe prace już się skończyły.
Aquanet potwierdza jednak, że wycięta zieleń nie będzie w tym miejscu odtworzona ze względu na biegnące pod ziemią rury. - W sumie wycinamy 242 drzewa i prawie 300 m kw. krzewów. W zamian nasadzimy 600 drzew i 600 krzewów, ale wzdłuż ul. Hetmańskiej i przy Lewobrzeżnej Oczyszczalni Ścieków.
Wiśniewska zapewnia jednak, że spółce zależy na mieszkańcach. - Dlatego będziemy starali się jeszcze zaplanować zieleń, tam, gdzie to będzie możliwe - obiecuje. Tłumaczy też, że mieszkańcy ul. Saperskiej nie dostali wiadomości o inwestycji, bo graficy nie skończyli jeszcze rysunków, które Aquanet chce dołączyć do wyjaśnień. - Ale w przyszłym tygodniu informacje wyślemy - zapewnia.
|
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
|
 |
|