|
Na rynku wtórnym mamy klęskę urodzaju. – Jedyny problem, z którym zmaga się potencjalny nabywca, to masa ofert, z której trzeba wybrać grupę wartych obejrzenia lokali – mówi Marcin Jańczuk z agencji Metrohouse.
Poszukiwanie oferty: kilka tygodni
– Dłużej trzeba czekać na niewielkie kawalerki w dobrych lokalizacjach i w przyzwoitej cenie, a także na niewielkie mieszkania dwupokojowe w nowym budownictwie – uważa Jańczuk. Według niego poszukiwania mieszkania powinny dziś zająć maksymalnie od sześciu do ośmiu tygodni.
Jerzy Sobański, rzecznik Warszawskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, ocenia, że około 80 proc. lokali na rynku wtórnym jest dostępnych od ręki.
– To znaczy, że właściciel nie uzależnia sprzedaży mieszkania od znalezienia nowego lokalu. Na resztę trzeba poczekać, bo są to tzw. transakcje wiązane – tłumaczy rzecznik WSPON.
– Nowych, wykończonych w dobrym standardzie lokali do zamieszkania od zaraz jest około 10 proc. Nowych – pustych i do wykończenia – około 5 – 10 procent. Trzeba więc doliczyć dwa – trzy miesiące potrzebne na ich wykończenie. Starsze mieszkania do wzięcia od zaraz, ale z koniecznością remontu, stanowią ok. 10 proc. Pozostałe 45 – 55 proc. to lokale, w których ktoś mieszka, ale jest zdecydowany opuścić je natychmiast po wypłaceniu pieniędzy. Są to najczęściej mieszkania do odnowienia – dodaje.
Zbieranie dokumentów: minimum tydzień
A ile czasu potrzebujemy na skompletowanie dokumentów potrzebnych do kredytu?
– To zależy nie tylko od nas. Część z nich nie jest bowiem wydawana od ręki – mówi Aleksander Paszyński z Domu Kredytowego Notus. – Zdobycie wszystkich powinno zająć minimum siedem dni. Najszybciej powinniśmy dostać dokumenty, które wypełniane są w naszym miejscu pracy. Najdłużej będziemy czekać na zaświadczenia z urzędu skarbowego i ZUS – dodaje.
Najprościej, gdy jesteśmy etatowym pracownikiem. – Wtedy potwierdzeniem naszych zarobków jest umowa o pracę oraz informacja o dochodach wypełniona przez pracodawcę. Dodatkowo bank będzie oczekiwał na historię naszego rachunku bankowego za ostatnie trzy lub sześć miesięcy – wyjaśnia Paszyński.
"Mimo małej liczby transakcji na założenie księgi wieczystej dla mieszkania i obciążenie hipoteki nieruchomości czeka się w Warszawie nawet cztery miesiące"
Jeżeli prowadzimy jednoosobową działalność gospodarczą, potrzebne są dokumenty rejestrowe, wyciągi bankowe, zaświadczenia z ZUS i US o niezaleganiu z płaceniem składek i podatków. Obowiązkowo będziemy musieli dostarczyć deklaracje PIT za ostatnie lata.
Wypłata kredytu: kilka tygodni
Jak długo banki analizują prośby o kredyt? Nie ma reguły. – Zależy to m.in. od stopnia skomplikowania sprawy. Ostatnio procedura znacznie się wydłużyła i na decyzję możemy czekać nawet do kilku tygodni – przyznaje Paszyński.
Z obserwacji Jerzego Sobańskiego wynika zaś, że dziś na otrzymanie kredytu trzeba czekać nawet do dwóch miesięcy.
Teoretycznie wybór waluty, w jakiej chcemy się zadłużyć, nie ma wpływu na szybkość rozpatrywania wniosku. Jerzy Sobański opowiada jednak że, kiedyś bank zaproponował kredytobiorcy dolary, choć ten preferował franki szwajcarskie, dzięki czemu dostał pieniądze już po dwóch dniach od podjęcia decyzji.
Wojciech Widenka, zastępca dyrektora Departamentu Kredytów Detalicznych w ING Banku Śląskim, podkreśla zaś, że czas rozpatrywania wniosków zależy nie tylko od charakteru transakcji czy rodzaju nieruchomości. Ważne jest też źródło dochodów czy wielkość kredytu.
– Istotny wpływ ma też ewentualna konieczność zlecenia wyceny nieruchomości – mówi Widenka. – W zależności od sytuacji decyzja może zapaść nawet w ciągu jednego dnia. Przeciętnie jednak są to dwa do pięciu dni. Czasem trzeba poczekać dłużej. Podpisanie umowy kredytowej jest możliwe od razu po podjęciu decyzji – wyjaśnia wicedyrektor.
W Fortis Banku, jak podaje Joanna Nagierska z biura prasowego, czas podejmowania decyzji kredytowej – od momentu dostarczenia kompletu dokumentów – to maksymalnie sześć dni roboczych, czas sporządzenia umowy kredytowej – maksymalnie dwa dni.
– Czas na uruchomienie kredytu lub jego transzy to trzy dni robocze od momentu spełnienia przez klienta warunków umowy – wyjaśnia przedstawicielka Fortis Banku.
W Nordea Bank Polska, jak podaje Joanna Krawczyk-Golba z Departamentu Marketingu i Komunikacji, wniosek kredytowy rozpatrywany jest nie dłużej niż siedem dni (kredyt na zakup lub zamianę nieruchomości na rynku wtórnym, na remonty lub modernizacje niewymagające pozwolenia na budowę). Procedura trwa do 14 dni w przypadku kupna nieruchomości na rynku pierwotnym od dewelopera lub spółdzielni i do 30 dni gdy pieniądze są na finansowanie inwestycji budowlanej.
– Wypłata następuje nie później niż w ciągu 90 dni od daty zawarcia umowy o kredyt oraz w czasie nie dłuższym niż pięć dni roboczych od daty złożenia przez kredytobiorcę pisemnego wniosku o ich wypłatę – podaje Joanna Krawczyk-Golba.
Kolejka do ksiąg: jeden – dziesięć miesięcy
Planując zakup nieruchomości, pod uwagę trzeba też wziąć czas potrzebny na założenie księgi wieczystej i wpis dotyczący hipoteki. Ile czasu na to potrzeba?
W Warszawie – do czterech miesięcy, w Pruszkowie – do miesiąca, w Piasecznie – pięć, sześć miesięcy, w Krakowie – cztery, pięć miesięcy, w Poznaniu – ok. miesiąca, w Łodzi – ok. dziesięciu miesięcy.
Na koniec pozostaje zarezerwować termin u notariusza. Jak podaje Robert Dor, członek Rady Izby Notarialnej w Warszawie, w stolicy na wizytę można się umówić praktycznie z dnia na dzień. – Rynek stoi, więc nie ma kolejek. To raczej notariusze czekają na klientów, nie odwrotnie – mówi Robert Dor.
Aneta Gawrońska |