|
– Prowadzimy pierwsze postępowania na podstawie nowych przepisów i mamy sporo problemów interpretacyjnych – mówi Bogdan Dąbrowski, radca prawny z Urzędu Miasta w Poznaniu.
Ponowne oceny
– Chodzi o to, że art. 36 prawa budowlanego dokładnie określa, co może się znaleźć w pozwoleniu na budowę – wyjaśnia Dąbrowski. Tymczasem ustawa środowiskowa w art. 93 mówi, że starosta (prezydent miasta na prawach powiatu) ma prawo po ponownej ocenie oddziaływania na środowisko nałożyć dodatkowe obowiązki na inwestora, m.in. nakazać mu w pozwoleniu budowlanym sporządzanie analizy powykonawczej, kiedy już obiekt zostanie wybudowany.
– Jak mamy to zrobić, skoro nie możemy w pozwoleniu obciążać inwestora dodatkowymi obowiązkami związanymi z eksploatacją obiektu? Pozwolenie na budowę dotyczy bowiem tylko prowadzenia robót związanych ze wznoszeniem obiektu – wyjaśnia Dąbrowski.
Takich ponownych ocen będzie – jak twierdzi – sporo, często bowiem, zanim dojdzie do załatwienia wszystkich formalności, decyzja środowiskowa się dezaktualizuje. Najlepiej zobrazuje to przykład. Inwestor uzyskał decyzję środowiskową dwa lata temu, a teraz stara się o pozwolenie na budowę zakładu produkującego plastikowe okulary. W tym czasie jednak na sąsiedniej działce został wybudowany warsztat, który także wpływa na otoczenie. Trzeba więc ustalić, czy kolejny zakład produkcyjny nie będzie już nadmiernym obciążeniem dla środowiska.
Stare formularze
– Wniosek o wydanie pozwolenia oraz samo pozwolenie wymaga ponadto stosowania formularzy urzędowych. Wzory zawiera rozporządzenie ministra infrastruktury – tłumaczy Artur Kawicki, ekspert w zakresie ochrony środowiska. – Regulacja ta nic nie mówi o ponownym postępowaniu oceniającym. Urzędnicy nie wiedzą więc, gdzie i czy w ogóle mają wpisywać informację o tym postępowaniu.
Wpływ na naturę
Najwięcej kłopotów będzie z oceną oddziaływania na obszar Natura 2000 – mówi Artur Kawicki. – Nawet w wypadku prostych robót, które wymagają tylko uproszczonych formalności budowlanych, jak zgłoszenie, przepisy każą się starać o pozwolenie na budowę, jeżeli roboty mogą szkodzić obszarom Natura 2000. Mówi o tym art. 29 ust. 3 prawa budowlanego.
– Zarazem ustawa środowiskowa nakłada na starostę obowiązek sprawdzenia, czy planowane inwestycje mogą mieć ewentualnie negatywne oddziaływanie. Tak np., czy budowa płotu przy drodze publicznej nie ma przypadkiem wpływu na ochronę rzadkiego motyla lub rośliny – wyjaśnia Kawicki. Nawet jeżeli w toku postępowania okaże się, że nie ma takich zagrożeń, to i tak samo jego rozpoczęcie rodzi obowiązek uzyskania pozwolenia na budowę. Dotyczy to także wspomnianego płotu. Jest to, jego zdaniem, rozwiązanie zbyt restrykcyjne.
W tej chwili blisko 18 proc. obszaru Polski jest objętych siecią Natura 2000, wkrótce będzie ich więcej.
Renata Krupa-Dąbrowska
|