Mieszkania na sprzedaż Łódź Mieszkania na sprzedaż Wrocław Mieszkania na sprzedaż Gdańsk Mieszkania na sprzedaż Katowice Mieszkania na sprzedaż Lublin
Domy na sprzedaż Łódź Domy na sprzedaż Wrocław Domy na sprzedaż Gdańsk Domy na sprzedaż Katowice Domy na sprzedaż Lublin
Mamdom Portal Nieruchomości
od 30 stycznia 2012 do 5 lutego 2012 
Siedem dni - 229 751 odwiedzających!
Ogłoszenia Nieruchomości
Domy, Mieszkania, Działki ... Na Sprzedaż i Do Wynajęcia
Piątek, 10 lutego 2012
Portal Nieruchomości
Polish property portal in English!
   Nawigator
   Szukaj z Mapą
 Na Sprzedaż
 Wynajem
   Narzędzia

NavigatorStrona główna > Artykuły Rynku Nieruchomości > Frank szwajcarski najtańszy od prawie dwóch miesięcy

Wyślij do Twittera Wyślij do Blipa Dodaj do delicious Dodaj do Digg Dodaj do Facebook Dodaj do Stumbleupon Dodaj do Reddit


Frank szwajcarski najtańszy od prawie dwóch miesięcy (Marzec 2009)

Złoty w ciągu niecałego miesiąca odrobił prawie 50 groszy do euro. Dla setek tysięcy Polaków szczególnie pozytywną informacją jest słabnięcie franka.

Od czwartku szwajcarska waluta potaniała o ponad 20 groszy, a rata przeciętnego kredytu o wartości 300 tys. zł udzielonego rok temu spadła od czwartku o ponad 100 zł – wynika z wyliczeń Expandera.


Tymczasem wczoraj frank słabł do euro piąty dzień z rzędu, do czego przyczyniły się informacje o wejściu szwajcarskiego banku centralnego na rynek, który sprzedawał franki.


– Najwyraźniej bank centralny nie pozwala umocnić się swojej walucie do poziomu 1,52 do euro, kiedy frank osłabnie do poziomu 1,53, wtedy wychodzi z rynku – mówi Henrik Gullberg z Deutsche Banku.


Wieczorem za 1 euro płacono niecałe 1,54 franka.


Nowy tydzień zaczęliśmy także mocno w przypadku wspólnej waluty. Euro kosztowało nawet 4,42 zł. Ostatnio tyle za euro płacono na rynku międzybankowym w pierwszej połowie lutego.


– To, co widzimy, to efekt powrotu optymizmu na światowych giełdach, działania Szwajcarów oraz przebicia 50-dniowej średniej kroczącej dla kursu euro do złotego, co nie udało się dwukrotnie w styczniu i październiku – mówi Bartosz Pawłowski z londyńskiego TD Securities.


Wczoraj przed godziną 18 za euro płacono 4,45 zł, za dolara 3,42 zł, a za franka 2,88 zł. Czeska korona i węgierski forint nie podążały ścieżką umocnienia za złotym – węgierska waluta umacniała się nieznacznie, a czeska nawet osłabła.


– Złoty do pewnego momentu najwięcej tracił spośród tych trzech walut, więc teraz mamy najwięcej do odrobienia. Sprzyja temu także większa płynność rynku – mówi Ernest Pytlarczyk, ekonomista BRE Banku.


Złoty nadal w stosunku do początków stycznia jest słabszy do euro o 9 proc., a względem dolara o 14 proc. Zdaniem Piotra Kalisza, głównego ekonomisty Citibanku Handlowego, euro w czerwcu może kosztować nawet 4,20 zł. – Wcześniejsze osłabienie złotego było przereagowaniem, a poziom 4,90 (z 17 lutego – przyp. red.) osiągnęliśmy przy bardzo niepłynnym rynku i wyjątkowo złych nastrojach inwestorów związanych z naszym regionem – mówi Piotr Kalisz.


Według austriackiego Erste Banku w połowie roku euro będzie wyceniane na 4,5 zł, ale złoty umocni się poniżej 3,9 zł za euro w grudniu. Zdaniem ekonomistów kondycje złotego w tym tygodniu będą wyznaczały nastroje na światowych giełdach, choć inwestorzy zwrócą uwagę także na jutrzejsze dane o produkcji przemysłowej.



Źródło: Rzeczpospolita

SEO by How To SEO | Website created and maintained by link2light design 
180