|
Od czwartku szwajcarska waluta potaniała o ponad 20 groszy, a rata przeciętnego kredytu o wartości 300 tys. zł udzielonego rok temu spadła od czwartku o ponad 100 zł – wynika z wyliczeń Expandera.
Tymczasem wczoraj frank słabł do euro piąty dzień z rzędu, do czego przyczyniły się informacje o wejściu szwajcarskiego banku centralnego na rynek, który sprzedawał franki.
– Najwyraźniej bank centralny nie pozwala umocnić się swojej walucie do poziomu 1,52 do euro, kiedy frank osłabnie do poziomu 1,53, wtedy wychodzi z rynku – mówi Henrik Gullberg z Deutsche Banku.
Wieczorem za 1 euro płacono niecałe 1,54 franka.
Nowy tydzień zaczęliśmy także mocno w przypadku wspólnej waluty. Euro kosztowało nawet 4,42 zł. Ostatnio tyle za euro płacono na rynku międzybankowym w pierwszej połowie lutego.
– To, co widzimy, to efekt powrotu optymizmu na światowych giełdach, działania Szwajcarów oraz przebicia 50-dniowej średniej kroczącej dla kursu euro do złotego, co nie udało się dwukrotnie w styczniu i październiku – mówi Bartosz Pawłowski z londyńskiego TD Securities.
Wczoraj przed godziną 18 za euro płacono 4,45 zł, za dolara 3,42 zł, a za franka 2,88 zł. Czeska korona i węgierski forint nie podążały ścieżką umocnienia za złotym – węgierska waluta umacniała się nieznacznie, a czeska nawet osłabła.
– Złoty do pewnego momentu najwięcej tracił spośród tych trzech walut, więc teraz mamy najwięcej do odrobienia. Sprzyja temu także większa płynność rynku – mówi Ernest Pytlarczyk, ekonomista BRE Banku.
Złoty nadal w stosunku do początków stycznia jest słabszy do euro o 9 proc., a względem dolara o 14 proc. Zdaniem Piotra Kalisza, głównego ekonomisty Citibanku Handlowego, euro w czerwcu może kosztować nawet 4,20 zł. – Wcześniejsze osłabienie złotego było przereagowaniem, a poziom 4,90 (z 17 lutego – przyp. red.) osiągnęliśmy przy bardzo niepłynnym rynku i wyjątkowo złych nastrojach inwestorów związanych z naszym regionem – mówi Piotr Kalisz.
Według austriackiego Erste Banku w połowie roku euro będzie wyceniane na 4,5 zł, ale złoty umocni się poniżej 3,9 zł za euro w grudniu. Zdaniem ekonomistów kondycje złotego w tym tygodniu będą wyznaczały nastroje na światowych giełdach, choć inwestorzy zwrócą uwagę także na jutrzejsze dane o produkcji przemysłowej.
|